mixxt

Zarejestruj się!

Witaj w mixxt!

Spotkanie w metrze

Trochę o reumatyzmie

Spotkanie w metrze

metroOd spotkania minęło już tochę czasu, ale stale pozostaje w mojej pamięci.

Był wieczór, wracałam metrem do siebie - oczywiście jak zawsze siedząc wygodnie. Gdy zrobiło się luźniej, zobaczyłam prawie na przeciwko mnie na miejscu dla nniepełnosprawnych siedziała osoba, która drobną posturą i skromną elegancją zwróciła moją uwagę. Mały kapelusik nieznacznie przesłaniał twarz, klasyczny lekko dopasowany płaszcz. W prawej ręce trzymała kulę. Wyglądała na jakieś 50+ i przypominała mi moje znajome, które zachorowały na zapalenie stawów w dzieciństwie i choroba zatrzymała wzrost i pozostawiła dziecięcy wygląd. Automatycznie spojrzałam na ręce - dłonie były przykurczone, typowe dla późnego okresu RZS.

W pewnym momencie kobieta zagadnęła do stojącego nad nią młodego mężczyzny. W pierwszej chwili myśłałam, że są razem. Ale nie. Poprosiła o pomoc w staniu z miejsca - dokładnie wyjaśniła, jak mężczyzna ma ją chwycić, jak podnieść. Było miło popatrzeć na tę pomoc, wzajemne uprzejmości. Potem kobieta chwyciła się, już stojąc, drążka przy wyjściu i w takiej pozycji dojechała do swojego przystanku. Zanim wyszła z wagonu, zaczepiła kolejnego młodego człowieka, prosząc o pomoc przy wysiadamiu. I znowu miłym spokojnym i cichym głosem istruowała jak ma jej pomóc. Słyszałam jak mówiła, że ma problem przy wysiadaniu i obawia się przerwy pomiędzy wagonem a peronem i dlatego potrzebuje podtrzymania i asekuracji. Gdy młody mężczyzna jej pomógł, stanęła chwilę pewnie na peronie poza pasem bezpieczeństwa i powoli, sunąc noga za nogą powoli ruszyła do wyjścia.

Nie miałam najmniejszych wątpliwości, że to musiało być zaawansowane RZS. Byłam pod wrażeniem umiejętności poruszania się we wrogim dla reumatyków otoczeniu - trudności z wstaniem z miejsca, przekroczeniem odstępu między wagonem i peronem. I cóż z tego, że jest napisane, a nawet naryzowane, że jest dziura, jeżeli nie można jej samodzielnie przekroczyć. Najtrudniej wychodząc z wagonów produkcji rosyjskiej, gdzie wyjście z wagonu jest wyżej niż peron i do tego jeszcze "bąble" dla niewidomych, będące torem bolesnych przeszkód dla stóp reumatyków.

Ale to już inna historia. Warto natomiast brać przykład z drobnej reumatyczki. To się nazywa oswajanie rzeczywistości!

tagsTagi: RZS, pomoc, metro

KomentarzeKomentarze

Brak komentarzy

Logowanie

Nie należysz do tej społeczności?

Alternatywne logowanie

Użyj swojego konta z innego serwisu

O blogu

Reumatyzm kojarzy się zazwyczaj ze starością. Może i tak - przecież w chorobach reumatycznych starość przychodzi 20-30 lat wcześniej.

Wpisy na blogu są moderowane.

O autorze

Admin
Admin
  • Dołączył(a): 07.10.2011
  • Posty napisane: 91
  • Otrzymane komentarze: 6
  • Komentarze: 0
  • Ostatni post: 16.07.2017

Wpisy na blogach

Informacje o serwisie

  • Szukaj:

  • Nazwa serwisu

    RZS i nie tylko
    Zdążyć przed kalectwem

  • Właściciel serwisu

    Admin

  • Utworzono dnia

    07.10.2011

  • Użytkownicy

    29

  • Język

    polski